|
O MaxKoszu, Fenixie i koszykówce.
MaxKosz to inicjatywa ludzi, którzy lubią koszykówkę. Od kilkunastu lat razem gramy w kosza i staramy się rozwijać ten sport. Działamy w ramach Gminnego Stowarzyszenia Promocji Sportu FENIX i dzięki wsparciu Gminy Kołbaskowo budujemy nowe przedsięwzięcia.
Zaczęło się od organizowania treningów koszykówki, których głównym elementem było samo granie. Każdy jakoś rzucał, niektórzy potrafili nawet kozłować i zrobić dwutakt, więc mecze między drużynami tworzonymi przez mieszkańców Kołbaskowa, Przecławia czy Będargowa były ze sportowego punktu widzenia były pełne radosnej gry.
Z czasem narastało w nas przekonanie, że powinniśmy wyjść na zewnątrz i spróbować swoich sił w Szczecińskiej Lidze Amatorskiej Koszykówki. W pierwszym sezonie było naprawdę kiepsko, w 2 lidze przegraliśmy wszystkie mecze i zajęliśmy ostatnie miejsce w swojej grupie. To był sezon zimowy 2004 w SLAK, a 2 liga składała się z dwóch grup po 7 zespołów.
Następny sezon zaczął się równie słabo. Przegraliśmy pierwsze dwa mecze i nadal nie wyglądało to ciekawie. Kiedy zaczęliśmy trzeci mecz też zapowiadało się słabo, ale gdzieś w 3 kwarcie Fenix powstał z popiołów i zaczął odrabiać straty by wygrać po dramatycznej końcówce 1 punktem z zespołem o wdzięcznej nazwie Mizeria. W tym sezonie pozostałe dwa spotkania (było już tylko 6 drużyn w grupie) też wygraliśmy i zajęliśmy 3 miejsce. Następny mecz był również ciężki. Miał charakter prestiżowy, ponieważ graliśmy z drużyną dużo od nas młodszą (gimnazjum) co przy naszej średniej wieku – ok. 22 lata miało pewne znaczenie. Udało nam się wygrać. Wtedy też na ten mecz przyszedł Tomasz Kubicki, który od tego momentu był naszym trenerem.
Następny sezon to pasmo zwycięstw w 2 lidze SLAKu. Nowa drużyna Fenixa, która miała nowe siły rozbiła wszystkich przeciwników. Czasem przewaga sięgała nawet 30 punktów. Fenix został wzmocniony zawodnikami, których zaprosił do gry nasz trener, dzięki czemu zaczęliśmy grać trochę składniej. Finał miał być też nasz, ale z niewiadomych przyczyn przegraliśmy i byliśmy tylko wicemistrzami.
Awans Fenixa do pierwszej ligi SLAKu, zbiegł się z końcem tej amatorskiej ligi. SLAK przeniósł się do Polic i tam toczyły się rozgrywki. Udało nam się awansować do play off, ale Sandra Rehabilitacja okazała się dla nas za mocna i musieliśmy się zadowolić pierwszą rundą.
Po SLAKu pojawiła się Miejska Liga Basketu, w której gramy od samego początku. Rozpoczęliśmy tak jak wszyscy podziału na grupy bez podziału na poziomy rozgrywek. W pierwszym sezonie wygraliśmy 2 a przegraliśmy 4 mecze.
Następny sezon to już MLB Pretendent. Wygranych było wystarczająco dużo, aby awansować do MLB Major. Dość regularna gra, jednak czegoś w niej brakowało.
Trzeci sezon to MLB Major. Tam niestety historia jak z początku SLAKu i szereg przegranych. Ostatecznie spadek do Pretendenta.
W tym trzecim sezonie zaczęła się historia MaxKosza. Fenix dotychczas organizował turnieje koszykówki tylko dla mieszkańców Gminy Kołbaskowo. Chcąc uatrakcyjnić to granie postanowiliśmy zaprosić do udziału zespoły z innych miast. Dzięki poparciu naszej inicjatywy przez MLB zagłosiło się łącznie 10 zespołów i mieliśmy turnieje z dużą ilością zespołów i fajną zabawą.
Kiedy rozpoczął się czwarty sezon mieliśmy już nowe plany na turnieje. W trakcie sezonu został ustalony nowy harmonogram Fenixa. Zespół zyskał nowego sponsora firmę Bohnhorst Interhandel Sp. z o.o. i wzmocnił się kadrowo. W MLB radziliśmy sobie dobrze, ale nieoczekiwana porażka z RIMem podcięła nam skrzydła i w drugiej rundzie play off pożegnaliśmy się z mistrzostwem.
Fenix, dzięki wsparciu Gminy Kołbaskowo planował 4 turnieje na rok 2009. Właśnie wtedy pojawił się pomysł na zorganizowanie Mistrzostw Województwa. Początkowo był bardzo sceptycznie postrzegany przez organizatorów poszczególnych lig, ale ostatecznie się udało. Bardzo istotnym jest fakt, że dostaliśmy poparcie i patronat Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Koszykówki. Pan Konrad Mądry – Prezes ZOZKosz ufundował puchary dla najlepszego zespołu oraz najlepszego zawodnika. Udało nam się również pozyskać patronat Marszałka Województwa oraz Wojewody Zachodniopomorskiego. Nie wolno również zapomnieć o naszym sponsorze, firmie Bohnhorst Interhandel, która również nie zawiodła i wsparła nas finansowo. Organizacyjnie pomogły nam: Stowarzyszenie Wspierania, Opieki i Rozwoju Społecznego POMOST, Stowarzyszenie Sukces oraz Miejska Liga Basketu. Te wszystkie okoliczności umożliwiły nam przeprowadzenie całego przedsięwzięcia – pierwszego w naszym województwie i prawdopodobnie w Polsce.
Jesienią tego roku (2009) miało miejsce trochę dziwne wydarzenie. MLB nie wystartowało z rozgrywkami. Na stronie ligi pojawiła się informacja, że w tym sezonie to nie wyjdzie. Wtedy podjęliśmy się utrzymania ruchu koszykarzy-amatorów i postanowiliśmy uruchomić ligę w Przecławiu.
W momencie, kiedy nasza liga zaczęła nabierać rozpędu MLB ogłosiło, że się reaktywuje. W tej sytuacji, żeby nie dzielić naszego środowiska postanowiliśmy zrezygnować z uruchamiania ligi w tym sezonie. Trochę niezrozumiałych ataków ze strony MLB wyeliminowało z gry w lidze autora niniejszego tekstu… Pomimo tego Fenix Bohnhorst Interhadel postanowił wystąpić w tych zawodach pomimo niezrozumiałego przesunięcia do najniższej części rozgrywek tj. MLB Basic.
Układ drużyn w tym sezonie znów stawia zespół Fenix Bohnhorst Interhadel w roli faworyta tej części ligi. Jak będzie naprawdę wyglądały osiągnięcia – zweryfikuje parkiet. Nie zmieni to naszej chęci do gry.
Obecnie planowane przedsięwzięcia to Mistrzostwa Polski MaxKosz oraz druga edycja Mistrzostw Województwa MaxKosz. Chcemy dalej rozwijać grę w kosza, ale nie uważamy że robimy to najlepiej, jesteśmy zawsze chętni do podjęcia współpracy w tej dziedzinie. Jeżeli masz jakiś pomysł lub pytanie to po prostu wyślij go/je nam.
Pozdrawiam
Paweł Kryzan
Kierownik zamieszania
MaxKosz |